Najprostszy test
Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że dane należą do ciebie. Które znajdują się na Twoim urządzeniu, w zaszyfrowanym sejfie, który tylko Ty możesz otworzyć. Wszystko to jest nadal prawdą. Było jednak pytanie, na które ten artykuł nie odpowiedział w pełni: jak to udowodnisz, nie musząc wierzyć nam na słowo?
Najbardziej szczera odpowiedź, jaką znamy, brzmi: pozwól każdemu użytkownikowi zabrać wszystko, co posiada i wyjść, kiedy tylko chce. Żadnych dziwnych formatów, które rozumie tylko nasza aplikacja. Bez pytania o pozwolenie żadnego serwera. Jeśli możesz to zrobić w dowolnym momencie, Twoje dane są Twoje. Jeśli nie możesz, są to obietnice.
Czytelny egzemplarz
Solo2zawiera teraz nową opcję w skarbcu: czytelną kopię. Naciskasz przycisk, wpisujesz hasło i otrzymujesz zwykły plik rrrr1yyy, taki, który od dziesięcioleci otwiera każdy komputer. Wewnątrz znajduje się wszystko, co znajduje się w twoim skarbcu.
Dla każdej rozmowy znajdziesz folder. W każdym z nich znajduje się plik tekstowy z Twoimi wiadomościami, w kolejności czytelnej: dotknięcia, lokalizacje z linkiem do mapy, reakcje. Wraz z nim te same dane w ustrukturyzowanym formacie, na wypadek gdybyś pewnego dnia chciał przenieść je do innego programu. I załączone pliki z ich oryginalną nazwą: zdjęcia, dokumenty, pliki audio.
Wyobraź sobie, że otwierasz go za pięćdziesiąt lat na komputerze, który jeszcze nie istnieje i na którym nie jest zainstalowany programSolo2. Brzmi to samo. Istnieją aplikacje do notatek, które zapisują wszystko, co robisz, w postaci prostych plików tekstowych na dysku, a ich użytkownicy mogą spać spokojnie, ponieważ wiedzą, że nikt nie może przejąć pliku tekstowego. Właśnie tego chcieliśmy w Waszych rozmowach.
Dwie rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Po pierwsze: czytelna kopia nie jest kopią zapasową, którą można przywrócić. Aby ponownie umieścić dane wSolo2— na przykład na nowym telefonie — wykonywana jest zwykła, zaszyfrowana kopia zapasowa. Czytelny egzemplarz jest dla Ciebie: możesz go przeczytać, zachować i zabrać ze sobą, gdziekolwiek chcesz.
Drugi:ZIPjest niezaszyfrowany. Taki jest jego cel — można go odczytać bez użycia kluczy — ale oznacza to, że każdy, kto znajdzie plik, będzie mógł go również przeczytać. Dlatego aplikacja ostrzega przed jej utworzeniem i prosi o podanie hasła, tego samego, które chroni wrażliwe operacje. Przechowuj go w taki sam sposób, w jaki przechowujesz ważne dokumenty: w miejscu, które masz pod kontrolą. A jeśli wolisz dodać szyfrowanie, plik jest Twój: możesz go chronić za pomocą wybranego narzędzia.
Przenośność nie jest zaletą
RGPDw swoimartículo 20uznaje Twoje prawo do otrzymania danych „w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego”. WSolo2chcieliśmy, aby korzystanie z tego prawa nie było procedurą: był to przycisk. A w przypadku biura, usługi konsultacyjnej lub doradczej – profesjonalistów, którzy odpowiadają swoim klientom w zakresie informacji, którymi się zajmują – jest to obowiązek prawny, który jest rozwiązywany w fabryce.
Dlaczego chcemy, abyś mógł odejść
Chcemy, abyś mógł wyjść, ponieważ chcemy, abyś czuł się komfortowo. Dla nas poczucie komfortu w danym miejscu zaczyna się od dwóch rzeczy: poczucia bezpieczeństwa, gdy tam jesteś, i świadomości, że możesz z łatwością opuścić to miejsce, kiedy tylko chcesz. Otwarte drzwi nie zapraszają do wyjścia; Wzywają Cię do zachowania spokoju.
Dlatego staramy się, aby wszystko, co posiadasz, było zawsze pod ręką: rozmowy na urządzeniu, Twoja tożsamość w 24 słowach, a teraz także czytelna kopia, która będzie Ci towarzyszyć gdziekolwiek się udasz. Chcemy, aby decyzja o pobycie była Twoją codzienną decyzją podejmowaną przy otwartych drzwiach.
Pracujemy tak, abySolo2towarzyszyło Ci przez wiele lat. Ale Twój spokój ducha nie może zależeć od naszej obietnicy: dlatego zaprojektowaliśmy aplikację tak, abyś niezależnie od tego, co się stanie, nigdy nie utracił tego, co Twoje. Czytelny egzemplarz jest właśnie tym: gwarancją, że nie musisz nam wierzyć.
Twoje rozmowy, pliki i ustawienia wZIP, który można otworzyć na każdym komputerze. Dziś, za pięćdziesiąt lat, zawsze. Więc twoje.